<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
 <channel>
  <atom:link href="http://pozytywnezacisze.pl/rss.php?kategoria=2" rel="self" type="application/rss+xml" />
  <title>Pozytywne Zacisze | Blog</title>
  <link>http://pozytywnezacisze.pl/</link>
  <description>Audycja (podkast) Borysa Kozielskiego www.pozytywnezacisze.pl. Telefon, automatyczna sekretarka: 
+48223896733</description>
  <managingEditor>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</managingEditor>
  <generator>Notycja (http://notycja.info)</generator>
  <image>
      <url>http://pozytywnezacisze.pl/images/logopoz.gif</url>
      <title>Pozytywne Zacisze | Blog</title>
      <link>http://pozytywnezacisze.pl</link>
      <width>100</width>
      <height>100</height>
  </image>
  <language>pl</language>
  <item>
   <title>European Podcast Award 2009</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=353</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=353</guid>
   <description>Moja audycja istnieje od 21 kwietnia 2007 roku. Opublikowałem już ponad 150 odcinków z muzykę. Mój odtwarzacz się zmienia, staje się coraz lepszy, bo przecież w moim i w waszych odtwarzaczach zagościła nie tylko muzyka ale i podkasty. W Polsce po raz pierwszy będziemy mieli możliwość uczestniczyć w europejskim przedsięwzięciu promującym podkasting. Wybierz swój ulubiony podkast i zagłosuj. Będzie mi bardzo miło jeśli to będzie Mój odtwarzacz:
Zagłosuj na Mój odtwarzacz:
http://www.european-podcast-award.eu/pl/start/vote-and-win/professional/type/player/uid/1293/podid/1293.html</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 24 Jan 2010 11:58:56 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Tak dużo do napisania...</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=325</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=325</guid>
   <description>...że aż nie sposób pisać.
Już kilka razy zbierałem się do wypełnienia tego pustego miejsca. Jednak każdy z tematów, który przychodzi mi do głowy nie skończyłby się szybko. Musiałbym pozostawić go niezakończonym, niedopowiedzianym. W końcu czy jesteśmy w stanie dopowiedzieć cokolwiek do końca? Czy jest sens próbować? To jak potrącanie strun bez szansy na zakończenie pieśni.</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 01 Nov 2009 22:16:47 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Się dzieje...</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=291</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=291</guid>
   <description>Kilka informacji niezbędnych do zachowania ciągłości zdarzeń</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Wed, 24 Jun 2009 17:18:35 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Uwielbiam te miejsca</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=274</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=274</guid>
   <description>Możecie nie wierzyć. Powrót do Polski to dla mnie jak wypłynięcie na powierzchnię. To zimne, mroźne powietrze. Brakowało mi tego. To jakieś herezje, przecież ciepło jest najlepszym środowiskiem dla człowieka - tak mógłby ktoś powiedzieć i może ja też niedawno jeszcze tak bym powiedział. 

</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Tue, 10 Mar 2009 15:35:54 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Nieprawdziwa zdrada</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=269</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=269</guid>
   <description>Przeniosłem się na facebook. Dlaczego taka zdrada? Z początku zamieszczałem wszystko, video, audio, posty bloga, wysyłałem listy video, szukałem słuchaczy i oglądaczy. Tam niewątpliwie lepiej to działa. I wszystko w jednym miejscu. Dlatego taka zdrada, ale facebook to nie zdrada. To nie jest Magazyn, Mój odtwarzacz więc to też nie zdrada, no i nie w Polsce to już potrójna niezdrada.
No to ok, szukajcie &lt;a href=&quot;http://www.facebook.com/pages/Bratanek-Ikara/37649547870&quot;&gt;Bratanka Ikara&lt;/a&gt; na facebook. 
Oczywiście nowe odcinki Mojego odtwarzacza tutaj się ukazują, aczkolwiek można znaleźć je również na mojej stronie &lt;a href=&quot;http://www.facebook.com/profile.php?id=1019167783&quot;&gt;facebook&lt;/a&gt;.</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sat, 27 Dec 2008 20:48:37 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Czepiam się</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=249</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=249</guid>
   <description>Od dawna odwiedzam rejon Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Codziennie pracuję w punkcie fotograficznym w okolicy Królewskiej. Generalnie odkąd zaczął się remont Traktu Królewskiego budził on moje wielkie nadzieje. Nadzieje się spełniły. Krakowskie Przedmieście wygląda przepięknie. Granitowa nawierzchnia, chodniki, nowoczesne ławki, nowoczesne przestanki, kontrowersyjne, ale w sumie nadające uroku ulicy ogródki przyrestauracyjne, klombiki z kwiatami. Wszystko to sprawia, że Krakowskie Przedmieście stało się ulicą europejską. Dodatkowo pozytywne wrażenia wywołują odnowione elewacje budynków Uniwersytetu, Hotelu Bristol, zamknięcie ulicy dla ruchu &quot;normalnych&quot; pojazdów, zwężenie uliy na rzecz powiększenia chodników. No proszę. Już się bałem, że będę tylko narzekał. Jak więc widać zmiany są bardzo korzystne i niewątpliwie upiększają miasto. Ale... Wszystko co będzie teraz napisane odnosi się właśnie do tytułu. Czepiam się drobiazgów. Może dlatego, że widzę je na codzień. Żeby było łatwiej zrozumie całe to czepialstwo zilustrowane będzie zdjęciami, które ukazują również powyżej wymienione zalety wykonanej modernizacji. Ulica Królewska, przy której parkuję została również zmodernizowana przy okazji remontu Krakowskiego. 
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999210/&quot; title=&quot;DSCN5259 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3288/2676999210_ebf59def18_m.jpg&quot; width=&quot;180&quot; height=&quot;240&quot; alt=&quot;DSCN5259&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Zakaz ruchu przed skrzyżowaniem posiada dużą liczbę wymienionych wyjątków, w dodatku zakazuje dojazdu do najbliżej położonych posesji, w tym do Uniwersytetu Warszawskiego. Jak widać na zdjęciu by może lista ta zostanie powiększona, bo na pionowym maszcie jest jeszcze dużo miejsca.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999216/&quot; title=&quot;DSCN5261 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3282/2676999216_ff9ecc2f87_m.jpg&quot; width=&quot;180&quot; height=&quot;240&quot; alt=&quot;DSCN5261&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Do tej pory nie spotkałem się z tam znakiem, który mówiłby o tym jak nie należy parkować. Kłopot mają kierowcy po przeciwnej stronie ulicy:
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999218/&quot; title=&quot;DSCN5262 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3233/2676999218_e771289b66.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5262&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Tutaj obowiązuje znak parkowania prostopadłego do ulicy, chociaż z punktu widzenia łatwości parkowania wydaje się nieuzasadniony, to jednak zwiększona w ten sposób ilość miejsc parkingowych wydaje się uzasadniać takie rozwiązanie. Przyzwyczajeni jednak do innego parkowania kierowcy będą się uczyć chyba jeszcze kilka miesięcy.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2677689966/&quot; title=&quot;DSCN5249 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3171/2677689966_4ec7165627.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5249&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Wzdłuż całego Traktu Królewskiego zostaną rozmieszczone olbrzymie, szklane kubiki z umieszczonym wewnątrz zdjęciem budowli. 
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2677689282/&quot; title=&quot;DSCN5248 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3191/2677689282_d7707ac670.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5248&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Zdjęcia, reprodukcja przypominać ma wygląd budynku sprzed lat. Pomysł znakomity, jednak już od wielu miesięcy obserwuję częsty brak kubików. Nie wiem, czy z powodu ich niszczenia przez wandali, czy z innych powodów.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999222/&quot; title=&quot;DSCN5264 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3027/2676999222_800ea1f506.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5264&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Słupki rowerowe znalazły również miejsce na Trakcie Królewskim. Nikt z nich nie korzysta. Ciekawe dlaczego? Prawdopodobnie odpowiedź znaleźć można na stronach Warszawskiej Masy Krytycznej, która od wielu lat z tego miejsca wyrusza na swoją warszawską trasę, która ma uprzytomnić władzom stolicy konieczność zadbania o rowerzystów. 
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999230/&quot; title=&quot;DSCN5265 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3255/2676999230_099da28a50.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5265&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Tak na marginesie, w tym miesiącu Warszawska Masa Krytyczna po dłuższej przerwie wyruszy ponownie 25 lipca o godzinie 18 spod kolumny Zygmunta, a nie jak podczas remontu spod pomnika Kopernika.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2677650120/&quot; title=&quot;DSCN5268 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3051/2677650120_d7ca24db18.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5268&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Podgrzewane przystanki to też nowość. Latem trudno jeszcze stwierdzić na ile się sprawdzają. Wyglądają dość ładnie, ważne jednak, jak długo pozostaną niezalepione różnej maści ogłoszeniami. Wybory za dwa lata.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2677650898/&quot; title=&quot;DSCN5269 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3200/2677650898_bdb423269f.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5269&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Niestety efekt pracy architektów psuje bezmyślny, prawdopodobnie pijany robol, któremu powierzono przyklejenie nalepki z symbolem autobusu na niebieskim tle. Nie, to nie jest znak drogowy, który uniemożliwiałby zatrzymywanie się pojazdów w zatoce przystanku autobusowego. Przepisy o Ruchu Drogowym określają jak wygląda znak drogowy i nalepka, taka jak ta na szybie wiaty, niestety nie spełnia podstawowych wymogów. To informacja ważna dla parkujących w okolicach tych pseudo przystanków autobusowych.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2676999232/&quot; title=&quot;DSCN5266 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3230/2676999232_5995830185.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCN5266&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Oprócz ławeczek z drewnianymi siedziskami wzdłuż ulicy poustawiane są ciężkie, granitowe (?) bloki. System Informacji Miejskiej, zaistniał tutaj również. To chyba jeden z najlepiej prowadzonych projektów w stolicy. Począwszy od tablic numerujących budynki, skończywszy na tablicach informujących o historii budynków, lub ludzi w nich zamieszkujących.

To już właściwie koniec narzekania. Dorzucić jednak wypadałoby jeszcze pewne rozczarowanie. Zdjęcia jeszcze nie zrobiłem. Należałoby zrobić kilka zdjęć chodnika, na którym powstają błyskawicznie plamy. Rzucają się w oczy szczególnie, gdy chodnik jest świeżo położony i lśni białością. Plamy od gumy do żucia, które stanowią wielką plagę paryskiego metra, oraz plamy od kebabu. Wokół okienka, w którym odbiera się kebab znajduje się epicentrum olbrzymiej plamy tłuszczu, która rozrzedza się we wszystkich kierunkach. Może nie we wszystkich? Może w kierunku &quot;od Uniwersytetu&quot; jest ona większa? A może wręcz odwrotnie? Kto to wie? W każdym razie kogoś kto znajdzie pomysł na usuwanie gum do żucia z chodników, również w Paryżu władze miasta powinny ozłocić. Szukamy pomysłu na lądowanie na Marsie a tymczasem na Ziemi też jest coś do wymyślenia.

Na koniec, dla wytrwałych mały filmik video z naszej podróży do Tucholi w zeszły weekend:
&lt;object type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;400&quot; height=&quot;300&quot; data=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=55430&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot;&gt; &lt;param name=&quot;flashvars&quot; value=&quot;intl_lang=en-us&amp;amp;photo_secret=4c5ccf1932&amp;amp;photo_id=2677625054&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=55430&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#000000&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; src=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=55430&quot; bgcolor=&quot;#000000&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; flashvars=&quot;intl_lang=en-us&amp;amp;photo_secret=4c5ccf1932&amp;amp;photo_id=2677625054&quot; height=&quot;300&quot; width=&quot;400&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Thu, 17 Jul 2008 18:50:28 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Temat zastępczy - Romowie, Królewska, Koło</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=240</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=240</guid>
   <description>Okej, okej, z Jarkiem już lepiej. Po wizycie niespodziance z okazji osiemnastych urodzin Jarek powraca do siebie. 

Gra na gitarze, śpiewa, idzie do pracy na lipiec. Zapowiada się nietypowy tydzień, który planuję już wypełnić wieloma zaległościami. 

Królewska skorzystała na remoncie Krakowskiego Przedmieścia i została odnowiona, dokładnie w tym miejscu, gdzie parkuję. 

Będzie mi zdecydowanie przyjemniej. 

&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2600871265/&quot; title=&quot;Królewska - stan w początkach by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3172/2600871265_9abe2845f6.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Królewska - stan w początkach&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Ze smutkiem będę musiał pożegnać z przepięknym widokiem Hotelu Bristol. Od kilku dni parkowałem kilkadziesiąt metrów dalej niż zwykle, w okolicach hotelu Europejski:
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2600868373/&quot; title=&quot;Bristol w zbliżeniu by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3202/2600868373_d7515e3f21.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Bristol w zbliżeniu&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
To co znalazło się na obrazku tytułowym, na górze po lewej, znaleźć można na bazarze na Kole w Warszawie. Dziś miałem krótką przerwę pomiędzy chrztami i postanowiłem zatrzymać się na czterech kołach przy pętli tramwajowej na Kole. Przy okazji trafiłem w środek jakiejś sprzeczki. Ciągnęła się przez ładnych kilkanaście minut. Rewelacyjny obraz niesłychanej kultury, której coraz mniej w naszym kraju. Nie opuszczając kraju poczułem się jak gdzieś daleko za granicą. Nagrałem plik wav, potem zrobiłem zdjęcie. Jaka siła w słowach, jakie spojrzenia, jaka ekspresja. Wszystko wykrzyczane, ale w sposób bardzo kulturalny. Nikt się nie pobił, nikt na nikogo nie napluł. Kompletnie nie rozumiem treści dyskusji, mam nadzieję, że nie jest to coś czego nie powinienem rejestrować. W końcu bazar to miejsce publiczne. Poniżej zdjęcie i plik dźwiękowy.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2600875861/&quot; title=&quot;Bazar na kole - Romowie by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3044/2600875861_86d808af3a.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Bazar na kole - Romowie&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;ul class=&quot;playlist&quot;&gt;&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://evt.pl/podcast2/podcasts/dodatki/080622-Romowie.mp3&quot;&gt;zapis dźwiękowy&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;
Warto bardziej szczegółowo przyjrzeć się temu instrumentowi:
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2600873571/&quot; title=&quot;Bazar na Kole - ...fon by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3095/2600873571_f1b5883f6d.jpg&quot; width=&quot;375&quot; height=&quot;500&quot; alt=&quot;Bazar na Kole - ...fon&quot; /&gt;&lt;/a&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 22 Jun 2008 22:08:27 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Gumowy czas</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=238</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=238</guid>
   <description>Czas jest niewątpliwie z gumy. Bywają jednak okresy kiedy ta guma wyjątkowo znajduje się w okresie skurczenia i w żaden sposób nie daje się rozciągnąć. Niektórzy, nawet ja sprzed 20 lat uważają, że tłumaczenie się brakiem czasu to kiepska, nieprawdziwa wymówka. Z biegiem lat przekonałem się jak jednak prawdziwe może być stwierdzenie &quot;nie mam czasu&quot;. Bywa też tak, że na taki barak czasu nałoży się jakaś usterka i brak czasu rośnie wtedy do kwadratu. Uszkodzenie lodówki to nic w porównaniu z brakiem dostępu do internetu jaki zafundowała nam UPC. Przy okazji montażu jednemu z sąsiadów usługi u nas zaczyna czegoś brakować. To tak jak z za krótkę kołderką. Jak naciągnie się na sąsiada, to u nas nie starcza.&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2593562958/&quot; title=&quot;Kostka do ułożenia by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3002/2593562958_907ed37d84.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Kostka do ułożenia&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Kilka rzeczy jednak, podczas tego kataklizmu jakim jest brak internetu udało się zrobić. Mój syn Bartek stwierdził, że komputer jest martwy bez internetu. Też tak kiedyś uważałem, a teraz wiem, że jednak do niektórych czynności znakomicie, a może nawet bardziej wtedy się nadaje. Również dzięki temu, że nie ma chętnych do siedzenia przy tym wspaniałym narzędziu.
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2592726847/&quot; title=&quot;Klombik na rondzie ONZ by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3077/2592726847_15161a826e.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Klombik na rondzie ONZ&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Usiadłem i prawie (niestety prawie) ukończyłem nowy podkast - Magazyn Pozytywne Zacisze. Wymierne na razie są dodatki. Cztery rozmowy jakie przeprowadziłem w Góraszce podczas13 Pikniku Lotniczego znajdą się juaż wkrótce (jak tylko zrobię do nich opis)
&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2561873100/&quot; title=&quot;DSCF0665 by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3034/2561873100_cafd2dbbc4.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;DSCF0665&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Mój odtwarzacz? Skończyłem 78 odcinek. a poprzedni nagrany był 6 czerwca. W tym wypadku guma rozciągnęła się bardziej niż zwykle.&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2593559548/&quot; title=&quot;Bristol Secesja by Borys Kozielski, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3174/2593559548_ccf6f7028b.jpg&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; alt=&quot;Bristol Secesja&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
Jarek wrócił z zaświatów. W dobrej formie. Trochę posmutniał... no może to taki stan przejściowy - zabrano mu 9 godzin i odbija się to nie tylko na niewyspaniu.</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Fri, 20 Jun 2008 19:17:29 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Wiosenne kwiatki</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=234</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=234</guid>
   <description>Dziś piękny dzień. Zakwitły róże i rododendrony w naszym przydomowym ogródku. W dziale dodatki zamieściłem zapis mojego pobytu w Trójce podczas którego opowiadałem na żywo przed mikrofonem o podkastingu, to dla chętnych. 

Dziś Masa Krytyczna, ale nie wiem czy znajdę siłę by się wybrać. Jutro przedostatnie zajęcia na teoretycznym kursie do licencji PPL pilota turystycznego. No to dziśjeszcze taka mała przerwka na obejrzenie kwiatków, zapraszam.

Na początek krótki filmik o pracowitym bąku. Niestety zabrało nieco ostrości, nastęnym razem będzie lepiej, obiecuję.

&lt;object type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; data=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=49235&quot; classid=&quot;clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000&quot;&gt; &lt;param name=&quot;flashvars&quot; value=&quot;intl_lang=en-us&amp;amp;photo_secret=001094c2ee&amp;amp;photo_id=2535447259&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=49235&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;bgcolor&quot; value=&quot;#000000&quot;&gt;&lt;/param&gt; &lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; src=&quot;http://www.flickr.com/apps/video/stewart.swf?v=49235&quot; bgcolor=&quot;#000000&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; flashvars=&quot;intl_lang=en-us&amp;amp;photo_secret=001094c2ee&amp;amp;photo_id=2535447259&quot; height=&quot;300&quot; width=&quot;400&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;
</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Fri, 30 May 2008 14:44:18 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Czy to jeszcze aparat telefoniczny?</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=232</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=232</guid>
   <description>Czy bardziej już aparat fotograficzny? &quot;Co siędziwisz?&quot; chciałoby się powtórrzyć za główną bohaterką filmu Jasminum.O wyborze aparatu (jakkolwiek go nie nazwać) teraz zdecydować łatwiej. A przy okazji przyjemnie popatrzeć :) Oglądacie zdjęcia zrobione aparatem Sony Ericsson k770i


&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/xkatiex/2169529393/&quot; title=&quot;I Liked That Skirt...! ... even if it makes me look a lil chunky...! ;) by x katie x, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2157/2169529393_c28b823ba1.jpg&quot; width=&quot;375&quot; height=&quot;500&quot; alt=&quot;I Liked That Skirt...! ... even if it makes me look a lil chunky...! ;)&quot; /&gt;&lt;/a&gt;

&lt;a href=&quot;http://www.flickr.com/photos/thewanderingeye/2189732370/&quot; title=&quot;DSC00397 by Fake_Plastic_Dreams, on Flickr&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2415/2189732370_74c615546b.jpg&quot; width=&quot;375&quot; height=&quot;500&quot; alt=&quot;DSC00397&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Wed, 21 May 2008 20:16:02 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Nowy design</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=228</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=228</guid>
   <description>Nadszedł czas na zmiany. Niektóre rzeczy w życiu nudzą się szybciej niż inne. Stary wygląd znudził się po kilku latach, więc nie jest tak, źle. Nowy może nie znudzi się tak szybko. Nie wiem jak Wam, ale mi się podoba. Ja w końcu najczęściej zaglądam na tę stronę...</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sat, 03 May 2008 18:17:47 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Dookoła Afryki</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=223</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=223</guid>
   <description>&lt;a href=&quot;http://picasaweb.google.com/mateuszp1985/WarszawskaMasaKrytyczna25042008&quot;&gt;Zdjęcie wykonał Mati&lt;/a&gt;
Tym razem na Masę ktoś wreszcie zamówił wspaniałą pogodę. Ciepło, słoneczko i dzięki temu pewnie dużo ludzi się pojawiło. Było nas 1570 osób. To nie jest do opisania. Można próbować i ja próbuję. Nagrywam wideo z tego niezwykłego przejazdu. Jak widać na filmie uczestniczyć może każdy. Nawet małe dzieci na rowerkach przypominających słynne peerelowskie Bobo. Nie mogłem się nadziwić stojąc na środku ulicy Towarowej, gdy mijały mnie setki jadących na rowerze. Muszę w tym miejscu przeprosić wszystkich tych, którzy ominęli mnie z trudem, niemal taranując mnie i mój rower, stojących jak na złość na środku ulicy zupełnie nieruchomo. Prawie doszło do kilku bliskich spotkań, co widać na filmie. Nie będę już więcej próbował takich eksperymentów, to niebezpieczne.
Film można obejrzeć również na stronie www.evt.pl/mytube/masa tam też można pobrać go do swojego komputera i zachować na pamiątkę.

Pomysł z tematem wydaje mi się trafiony. Teraz już wiem, kim był Kazimierz Nowak :)

&lt;center&gt;&lt;script&gt;waspEmbed('http://www.evt.pl/mytube/masa-08-04-25.flv', 320, 255);&lt;/script&gt;&lt;/center&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 27 Apr 2008 21:50:03 +0200</pubDate>
   <enclosure url="http://www.evt.pl/mytube/masa-08-04-25.flv" length="233715382" type="audio/mpeg"/>
  </item>
  <item>
   <title>Masa Turystyczna - Gołąb - Muzeum Rowerów Nietypowych</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=221</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=221</guid>
   <description>Jak było?
Mokro. Po raz kolejny mogłem się jednak przekonać, że taka deszczowa pogoda nie spowoduje ani u mnie ani u dzieci przeziębienia. Dzieciom było zimno, rzeczywiście, ale ponieważ byliśmy stale w ruchu na deszczu i w temperaturze około 10 stopni nikt z nas się nie przeziębił. Gorąca herbata, kominek i ruch uchroniły nas przed chorobą. &lt;a href=&quot;http://masaturystyczna.pl/&quot;&gt;Masa Turystyczna&lt;/a&gt; od tego  wyjazdu będzie próbowała zająć miejsce w kalendarzu wycieczek w sezonie wiosenno letnim. Trzecia sobota miesiąca - plac  Zamkowy (na razie chyba jednak, w czasie remontu Krakowskiego Przedmieścia będzie to  pomnik Kopernika

Po krótkim przejeździe, około 13 km w jedną stronę - z Dęblina do Gołębia, znaleźliśmy się w &lt;a href=&quot;http://www.muzeumrowerow.pl/&quot;&gt;Muzeum Rowerów Nietypowych&lt;/a&gt;. Miejsce bardzo pozytywnie zakręcone. Szczególnie osobą właściciela p. Józefa Majewskigo. Jeśli będziecie tamtędy przejeżdżać koniecznie odwiedźcie to miejsce. Emerytowany nauczyciel długo może mówić o rowerach, historii okolicznych miejscowości i o eksponatach swoich dwóch muzeów. Muzeum leży na trasie Warszawa Dęblin - Kazimierz nad Wisłą. Ta krótka zajawka stanowi przedsmak przygody, jaką możecie obejrzeć w całym, długim filmie  z tego wyjazdu, a cały ten film nie odda oczywiście przeżyć, jakich doznaliśmy na miejscu. Zachęcany wielokrotnie do przyjazdu na &lt;a href=&quot;http://www.masa.waw.pl/&quot;&gt;Masę Krytyczną&lt;/a&gt; do Warszawy pan Józef ostatecznie obiecał przemyśleć możliwość zaprezentowania niektórych rowerów ze swojej kolekcji podczas Masy.

Cały film - 1 godzina 14 minut - 29,97 kl/s - 768 Kbps - stream &lt;a href=&quot;http://www.evt.pl/mytube/masa-08-04-19.flv&quot;&gt;plik flv&lt;/a&gt; - około 450 MB
&lt;a href=&quot;http://www.evt.pl/mytube/masa-08-04-19.flv&quot;&gt;Nieskłam z Masy Turystycznej 19 kwietnia 2008 roku&lt;/a&gt;
Jeśli ktoś nie ma playera do plików flv - &lt;a href=&quot;http://www.martijndevisser.com/blog/flv-player/&quot;&gt;oto link do pobrania&lt;/a&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 20 Apr 2008 15:57:20 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Nie poznał mnie własny pies</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=219</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=219</guid>
   <description>Wracam do domu. Juken jak zwykle mnie NIE wita. To taki dziwny pies, który nie wita domowników. Myślałem, że to cecha psa w ogóle, że rzuca się na domowników, którzy wracają do domu. Juken nie. Jak biega to się szybko męczy. No ale nie miałem teraz wylewać wszystkich zaległych żalów. To powiedzmy taka cecha osobnicza, ale żeby nie poznać własnego pana? Nie wychodzę z nim na spacery, to prawda, Juken właściwie nie jest mój tylko moich dzieci. No więc dobrze, nie powinienem pisać &quot;mój pies&quot;, ale żeby nie poznawać domownika? Żeby na niego szczekać? Słyszałem, że zdarza się to jak ktoś wróci pijany, ale ja po pracy wróciłem zupełnie trzeźwy.
&lt;a title=&quot;Nos Jukena by Borys Kozielski, on Flickr&quot; href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2418813036/&quot;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm4.static.flickr.com/3096/2418813036_e62c942f95.jpg&quot; alt=&quot;Nos Jukena&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Podobno psy potrafią wyczuć jakąś chorobę albo zbliżający się atak padaczki. Spojrzałem więc na Jukena i potem zacząłem się zastanawiać, czy zaraz coś się ze mną nie stanie. Usiadłem, żeby się nie przewrócić. No i nic. Spojrzałem w lustro. No tak. To zupełnie inny człowiek niż ten, którego pamiętam ze zdjęć. Może akurat dziś pojawiła się jakaś zmarszczka, która zmieniła mój wyraz twarzy, a pies natychmiast nie poznał nowego oblicza domownika? Na wszelki wypadek zamieszczam obraz mojej przerażonej tęczówki. Może ktoś, kto się zna będzie w stanie zobaczyć jakąś chorobę, przed którą będę mógł się ustrzec?&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a title=&quot;Moje oko w wieku 44 lat by Borys Kozielski, on Flickr&quot; href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2418014445/&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2158/2418014445_eb721d15cc.jpg&quot; alt=&quot;Moje oko w wieku 44 lat&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;395&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Próżne nadzieje. Niestety czytelników prawie nie ma, więc nie dowiem się teraz. Może jeśli w  krótkim czasie umrę, to potem ktoś spojrzy w tę moją tęczówkę i stwierdzi: &quot;no tak, przecież  to jasne...&quot;. A właściwie skąd miałby się taki czytelnik dowiedzieć, że ja już nie żyję? Właściwie to problem dotyczy całego świata internetu. Nie ma jak się dowiedzieć o tym, że ktoś, kto tworzył stronę, bloga już nie żyje. Ostatni wpis będzie istniał dopóki administrator nie postanowi go usunąć, bo nie zapłacone, albo nie umieszczany nowy post przez 5 lat. A jak się komuś odechce? Po prostu zajmie się czymś innym. Stwierdził, że nie ma sensu takie pisanie. Może czytelnicy go pochowają wirtualnie.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;No proszę ile to myśli wywołuje niezwykłe zachowanie domownika. Tego, który pierwszy cię powita. Zresztą Juken też nie wygląda zbyt normalnie.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a title=&quot;Juken pos strzyżeniu by Borys Kozielski, on Flickr&quot; href=&quot;http://www.flickr.com/photos/boryskozielski/2418810246/&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2393/2418810246_e61349f6ae.jpg&quot; alt=&quot;Juken pos strzyżeniu&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;375&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;/p&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Wed, 16 Apr 2008 15:55:31 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Wizyta Jacka Kuleszy</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=216</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=216</guid>
   <description>&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://a634.ac-images.myspacecdn.com/images01/31/l_f2ac4857cb4d7d3ae0642f8d804901f9.jpg&quot; width=&quot;475&quot; /&gt;
&lt;object type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; data=&quot;http://evt.pl/patryszka/player.swf&quot; id=&quot;audioplayer1&quot; height=&quot;24&quot; width=&quot;290&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://evt.pl/patryszka/player.swf&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;FlashVars&quot; value=&quot;playerID=2&amp;soundFile=http://evt.pl/podcast2/podcasts/dodatki/080401-JK.mp3&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;quality&quot; value=&quot;high&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;menu&quot; value=&quot;false&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;wmode&quot; value=&quot;transparent&quot;&gt;
&lt;/object&gt;
Udało mi się namówić Jacka Kuleszę do przyjazdu do Warszawy na koncert Jubileuszowy. Piotr Kaczkowski obchodził jubileusz 45 lat pracy przy mikrofonie. Zaprosiliśmy go do naszego domu. Wywiad z Jackiem dostępny jest stale w podkaście &lt;a href=&quot;http://pozytywnezacisze.pl/viewmore.php?nid=46&amp;newscat=1&quot; title=&quot;Pozytywne Zacisze nr 7&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Pozytywne Zacisze nr 7&lt;/a&gt;  To audycja z lipca 2006 roku. Każde spotkanie z Jackiem to wyjątkowa przyjemność. Twórca jakich mało. Na szczęście zabiera ze sobą gitarę i nie daje się długo namawiać na śpiewanie. Tutaj zamieszczam tylko moje skromnej jakości nagrania z minidiska. Więcej możecie posłuchać na &lt;a href=&quot;http://www.myspace.com/jacekkuleszatrio&quot;&gt;stronie Jacka na myspace&lt;/a&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Wed, 02 Apr 2008 23:05:28 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Święto otwartego okna</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=215</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=215</guid>
   <description>Dziś pierwszy dzień, kiedy z wielką przyjemnością przejechałem przez Warszawę z otwartymi oknami. Słoneczko świeci, wiaterek, trochę jeszcze zimnawy zawiewa, a prawo moralne we mnie. To wspaniały dzień, kiedy wiadomo, że zapowiada najpiękniejszą porę roku. Wiosna w powietrzu, wiosna w duszy. Cały dzień słoneczko. Czy może być coś przyjemniejszego? Pewnie jest kilka rzeczy, ale dla mnie dziś to jedno z najprzyjemniejszych wydarzeń. Jakie inne?

He, he to byłoby nudne tak się chwalić.

Może sprawił to wczorajszy koncert Cassandry Wilson? Ale ja nie byłem na nim dlatego, że lubię, dlatego, że kupiłem bilet. To dziwna sytuacja.  Dostaliśmy z Dorotą bilety od przyjaciół, którzy nie mogli pójść. Jazz. Taki nowoczesny, albo jeszcze bardziej nowoczesny niż ten jaki kiedyś znałem jako nowoczesny. Kiedyś kręciłem się w roku może 1984 wokól Sali Kongresowej, w której występował Miles Davies. Nie dostałem się, a teraz bilet za 250 zł wpadł mi w ręce ot tak, właściwie przypadkiem. Monika i Krzysiek nie mogli przyjechać. Nie pozostało nic innego jak pójść na koncert i opowiedzieć im przynajmniej jak było. Już częściowo opowiedziałem przez google talk, ale może uda się jeszcze raz powrócić na ten koncert. Wydarzenie, mimo, że nie należało do moich najbardziej pożądanych duże. Przede wszystkim klasa. Tej klasy wykonawców, twórców zawsze przyjemnie się ogląda. To ta klasa, w której koncert zawsze, lub prawie zawsze jest lepszy od zarejestrowanego na płycie nagrania. Właściwie tego rodzaju muzyka znakomicie nadaje się do jakiegoś cichego i spokojnego, małego pomieszczenia. Może restauracji, klubu. Jednocześnie wiadomo, że tam nie można byłoby odpowiednio się wsłuchać, usłyszeć artystów. W końcu jednak Jazz wywodzi się z takich sal, zadymionych tajemniczych klubów.

&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm1.static.flickr.com/114/274181997_8a6f9831fb.jpg&quot; align=&quot;middle&quot; width=&quot;475&quot; /&gt;
&lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/yabby/archives/date-posted/2006/10/20/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt; fot. CC*&lt;/a&gt;

Koncert zaczął się z lekkim poślizgiem. Słyszałem, że opóźnienie Cassandry czasem było znacznie większe,  przekraczało godzinę... ale tym razem chyba nie przekroczyło kwadransa. Gdy odbierałem z dworca Warszawa Centralna o godzinie 19:56 mimo wszystko spieszyłem się do Sali Kongresowej. Na wypełnioną w 90% salę weszliśmy kilka minut po 20. Już drugi raz rozglądałem się niepewnie po przestronnej sali zastanawiając się na czym polega magia koncertu. 3000 osób przyszło, żeby spędzić niewiele ponad dwie godziny przy muzyce. Nie przy stoliku, bez możliwości wyjścia na papierosa, zresztą nikt nie chciał. Można pomyśleć - bogaci ludzie tak spędzają czas. Kilka znajomych twarzy, kilku znajomych, wielu obcokrajowców, tłumy fotoreporterów przy scenie. Zgasły światła.

Na scenie pojawił się pan &lt;a href=&quot;http://www.jazz.pl/dionizy/dzionizy.htm&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Dionizy Piątkowski&lt;/a&gt; zapowiadając realizację swojego wieloletniego marzenia. Zapowiedział nagranie płyty koncertu i poprosił fotoreporterów o opuszczenie sali po trzecim utworze. Cassandra miała się pokazać w trzecim utworze. Drugi miał być bardzo krótki... Trwał jak poprzednie ponad 15 minut. Nie łatwo w naszych czasach usłyszeć tak nieradiowe czasy utworów, do tego instrumentalnych. Panowie trochę poważnie improwizowali. Odwykłem od jazzu nowoczesnego. Nie rozumiem już tych improwizacji. Saksofon rewelacja. Perfekcyjnie opanowany przez Davida Murray'a. Perfekcyjnie, na prawdę i widać, a właściwie słychać, że to jest jego część ciała. Równie  perfekcyjnie Andrew Cyrille na perkusji, Jaribu Sahid (Kontrabas) i Lafayette Gilchrist (fortepian).
&lt;div align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm2.static.flickr.com/1238/942839424_7cbce06c04.jpg?v=0&quot; align=&quot;middle&quot; height=&quot;334&quot; width=&quot;475&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;center&quot;&gt;David Murray - &lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/mundimages/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;fot. CC*&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;Improwizacje poważne, rozbudowane zakończone owacjami. Wszystko normalnie jak na koncercie. Już od początku jednak czegoś mi brakowało. To trudno określić. Publiczność też bez entuzjazmu, ale poprawna. Właśnie tak było.&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2187/2253327482_19dea6d214.jpg&quot; align=&quot;middle&quot; width=&quot;475&quot; /&gt;
Jaribu Shahid -&lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/lrosa/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt; fot. CC*&lt;/a&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;Muzycy poprawni, perfekcyjni, publiczność poprawna, perfekcyjna. Sala kongresowa nie zawaliła się, chociaż były wątpliwości. Kilka dni wcześniej odwołano prawie koncert z powodu wątpliwości. Trzy utwory - 45 minut i pojawiła się Cassandra.&lt;/p&gt;

&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://farm1.static.flickr.com/23/30002690_117eb3561b.jpg&quot; hspace=&quot;5&quot; width=&quot;475&quot; /&gt;
Cassandra Wilson - &lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/volume12/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;fot. CC*&lt;/a&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;Natychmiast wszytsko wróciło na miejsce. Muzycy zrobili się bardziej uważni a śpiew i słowa &quot;My name is Cassandra&quot; śpiewane w pierwszej piosence uspokoiły ambicje muzyków i rozgrzały publiczność. Na zakończenie pierwszej piosenki słychać było przed ulewą oklasków szept kilkudziesięciu migawek aparatów cyfrowych. To zupełnie nowy dźwięk. Każda migawka ma już teraz inny dźwięk. Zakaz używania lamp błyskowych ściśle przestrzegany. Brzmienie dziesiątek owadów podnoszących się do lotu. Oklaski, &quot;dziękuja&quot;. Za chwilę jednak po kolejnym utworze publiczność wpadła ponownie w stan połowicznego zachwytu. Nie porwali publiczności grą zespołową. Improwizacje ciekawsze od treści utworu, które jeden podobny do drugiego nie pozostawiły wspomnienia już dziś. Może poza jednym, na zakończenie. Wzbudził wspomnienie &quot;Opery za trzy grosze&quot; i głównego motywu, a tym samym utworu w wykonaniu Stinga.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;Strasznie ponarzekałem, ale to nie tak. Wspaniale było uczestniczyć w koncercie ciesząc się uroczystą atmosferą, muzyką wielkiej klasy. To moje narzekanie nic nie warte, zapomnijcie o nim. Ja nie przepadam za koncertami, brakuje mi tego trzeciego ucha, wolę słuchać płyt, nagrań studyjnych, muzyki w restauracji, na ulicy, a jeśli już koncertu to w samochodzie z płyty. Szkoda dla mnie biletu, przekonuję się o tym już kolejny raz. Niezwykle trudno trafić na koncert, który porywa. Może to kwestia wieku? W kongresowej pamiętam mały koncert, z salą wypełnioną zaledwie do połowy. Dwóch saksofonistów bawiących się znakomicie na scenie. Taka radość udzieliła się nam wtedy też. W studiu im. Agnieszki Osieckiej też był taki koncert. Pełny. Nie tylko wrażeń ale i radości. Radości tworzenia, grania, śpiewania. Coś iskrzyło, coś &quot;grało&quot;&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;A na koniec tego przepięknego dnia dostało mi się jeszcze takie wesołe wezwanie: Kampania na rzecz uśmiechu, poczytajcie w&lt;a href=&quot;http://pozytywnezacisze.wordpress.com/files/2008/03/kampania.doc&quot;&gt; załączniku :D&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;left&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;

&lt;div align=&quot;left&quot;&gt;&lt;i&gt;*fot. CC - Fotografia posiada licencję &lt;a href=&quot;http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/&quot;&gt;Creative Commons,&lt;/a&gt; strona autora w linku&lt;a href=&quot;http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/&quot;&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Tue, 01 Apr 2008 09:47:27 +0200</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Dlaczego by nie obalić paru mitów?</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=214</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=214</guid>
   <description>To zawsze duże zaskoczenie. Coś w co się wierzyło od zawsze nagle staje się nieprawdą. Jak po takim rozczarowaniu wierzyć w naukowe badania?

Nikotyna nie jest środkiem szkodliwym!
Nikotyna nie jest środkiem rakotwórczym!
Nikotyna nie jest środkiem uzależniającym!

Wierzycie? Nie? To normalne zjawisko. Każdy normalny człowiek jak coś takiego usłyszy popuka się w głowę bo przecież wszyscy wiedzą... W którymś momencie jednak ta błędna wiedza zaczyna się odkręcać. Tak bez huku, bez nagłaśniania. Można powiedzieć, że w ukryciu.

Niestety nie powiem, że można palić :( Sam bym sobie zapalił, ale nie - za wszystkie szkodliwe skutki odpowiadają inne środki wdychane z dymem papierosowym. Tylko teraz trudniej w to wierzyć. Do tej pory głównym oskarżonym była nikotyna. Teraz została ułaskawiona. Coś jednak zabija w paleniu. Największym wrogiem wydawała się własnie nikotyna. Ona uzależniała, była rakotwórcza. A teraz okazuje się, że gdy chciano uznać ją za środek uzależniający, żeby wpisać na listę narkotyków i w ten sposób zakazać rozpowszechniania papierosów to nie wyszło. Dwoili się i troili, żeby uzyskać taki wyrok - uzależnia. Nie udało się. Ludzki mózg posiada receptory nikotyny. Skąd wiedział o istnieniu takiego środka? Tak samo jak posiada receptory najsilniejszego narkotyku - morfiny.  Skąd się tam wzięły?

To takie rewelacje przy okazji mojego kursu pilotażu. Bardzo ciekawe zajęcia, polecam szczególnie filmik reklamowy:
&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;355&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/UZq4sZz56qM&amp;hl=en&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;wmode&quot; value=&quot;transparent&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/UZq4sZz56qM&amp;hl=en&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; wmode=&quot;transparent&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;355&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;

Przy okazji tego kursu, bo badano trzy grupy pilotów:
1. Grupa po spożyciu 50 gram wódki
2. Grupa pod wpływem nikotyny
3. Grupa pod wpływem placebo

Pierwsza grupa miała znacząco gorsze wyniki od pozostałych. Grupa pod wpływem nikotyny charakteryzowała się znacznie trafniejszymi i szybszym podejmowaniem decyzji niż grupa z placebo.

Zastanawiające...

P.S. Ten post również na &lt;a href=&quot;http://pozytywnezacisze.wordpress.com/&quot;&gt;Wordpress&lt;/a&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Sun, 30 Mar 2008 00:26:08 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Kilka dni na mieście z aparatem</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=208</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=208</guid>
   <description>Zdjęcia warszawskich kamienic i plakat na premierę Obcego w Teatrze Rampa</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Fri, 07 Mar 2008 20:43:46 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Odśnieżanie i choroba</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=204</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=204</guid>
   <description>Tak dużo ostatnio wydarzeń dzieje się wokół, że trudno usiąść i spisać choćby kilka narzucających się myśli. Żeby zebrać na taką ewentualność skupienia myśli potrzeba chwili oddechu, wytchnienia. W końcu takie zapiski zawsze mogą poczekać. Nie spieszy im się tak jak zadaniom do wykonania, które muszą być zrobione bo jak nie to... Takie małe codzienne groźby, któż by ich nie znał. Jak nie pójdziesz do pracy to ... I ten szyderczy uśmiech: &quot;możesz nie iść, przecież nic się nie stanie, tylko...&quot; i tu następuje lista rzeczy, które wydarzyłyby się przy niespełnieniu żądań. Takich w sumie drobnych rzeczy, ale w sumie stanowiących dość poważną lawinę spustoszenia. Zawsze można powiedzieć w końcu: &quot;a co tam&quot;. Na razie wolę jednak na czas odśnieżać i konstruować takie dachy, które nie zawalą się pod naporem śniegu na nim zalegającego.

Dopadło mnie ostatnio jakieś choróbsko. Niegroźne, takie normalne powiedziałbym nawet. Takie przeziębienie gardła. Sam je sobie zafundowałem. Zawsze jak zrobię kilka kroków na bok od diety, która służy mi już od wielu lat osłabienie organizmu natychmiast wykorzystuje powstałą lukę, żeby wcisnąć swoje bakterie. Tym razem jednak szybko się chyba z nim uporałem. W taki sposób o jakim zawsze myślałem, a którego nie udawało mi się przeprowadzić skutecznie. Pomysł jest dość oczywisty w swojej prostocie. Skoro atakują cie wirusy, albo bakterie należy własnemu organizmowi pomóc w obronie. Głodówka jest już w takich wypadkach sprawdzona. Nie trać czasu na trawienie, nie dostarczaj wrogowi cukru, który przechwyci szybciej niż twoje oddziały i wykorzysta przeciw tobie. Jedyna skuteczną drogą jest zablokowanie absolutne dostaw  z zewnątrz, które wykorzystują obie strony. Bez tego, twoja armia poradzi sobie z wrogiem szybciej, bo zapasy zostały już dawno zgromadzone na takie okazje. Zapasy, których nie można się pozbyć. Mimo wielu starań. Zapasy, o które zawsze się kłócę. No bo po co mi dodatkowe 15 kg? Nawet czasem uzyskuję odpowiedź. Bo na przykład. Żeby kręcić kierownicą w moim samochodzie potrzeba trochę więcej siły w mięśniach potrzebnych do jej poruszania. Dodatkowo przemieszczanie się pojazdem powoduje stres i możliwość wypadku, na który ciało musi być przygotowane. Przygotowane na brak pożywienia przez jakiś czas. Wtedy takie zapasy ratują życie. Ty sobie leżysz w śpiączce a zapasy zużywają się i ratują życie. Zanim przyjedzie ekipa ratunkowa, zanim podłączą cię do aparatury zaczną cię ratować twoi wewnętrzni sprzymierzeńcy. To po to te zapasy. Samochód ze wspomaganiem kierownicy to dobry pomysł, ale to nie wszystko. Poczucie bezpieczeństwa uzyskuje się nie tak łatwo. Wokalista Bugdie nadal wygląda jak nastolatek. Wielu wokalistów tak wygląda. To chyba ci, którzy nie prowadzą samochodów. Gdyby szukać dalej to właściwie wszystkie zawody, które nie wymagają kierowania pojazdem, nie są stresujące utrzymują w normalnych rozmiarach swoich ludzi. Dodatkowo, co bogatsi też jakoś nie są specjalnie zapobiegliwi w tym temacie i nie otaczają się dodatkową, nadmierną tkanką tłuszczową. Ja na razie pracuję, negocjuję. To w końcu przecież jakieś pojęcie o poziomie bezpieczeństwa decyduje o powłoce tłuszczowej wyprodukowanej &quot;na wszelki wypadek&quot;. Wracając do pomagania własnemu organizmowi w walce z chorobą znam jeszcze jeden skuteczny sposób. Przy spełnieniu oczywiście warunku wstrzymania się od zrzutów. Alkohol. Nie, nie namawiam nikogo do picia. Oczywiście niesłodki alkohol. I z umiarem. No właściwie to chyba niepotrzebnie zdradzam takie tajniki mojego leczenia. Jeszcze ktoś mnie sklasyfikuje nieodpowiednio? na pocieszenie mogę dodać, i na  własną obronę, że witamina C jak najbardziej. Jest wskazana i bardzo pomaga. Zjadłem już 3 greipfuity odpowiednio wykrzywiając usta, pozostały mi dwie cytryny. Może już nie trzeba będzie? Bo już dobrze się czuję. Właściwie. Tylko muszę trochę dojść do siebie. A to wyklucza przedstawienia teatralne, kino i takie inne miejsca, gdzie można się nałykać zarazków współobywateli. A we wtorek wybieramy się z Bartkiem na koncert Nightwish do Krakowa. Jarek już trochę bliżej, bo w Brazylii, ale to jednak wciąż niemiłosiernie daleko do jego powrotu. Taki się zrobił jakiś mądrzejszy?&lt;/p&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Szukam od dłuższego czasu jakiegoś sposobu na wykorzystanie właściwości &lt;a title=&quot;ogwiazdkowywania wiadomości Google Readera&quot; target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.google.com/reader/shared/user/12514299155892060005/state/com.google/starred&quot; id=&quot;bk0.&quot;&gt;ogwiazdkowywania wiadomości Google Readera&lt;/a&gt;. Aż się prosi, żeby zrobić podkast z takich wiadomości. Może raz w tygodniu? Tylko niech to zrobi ktoś inny. Mi już na prawdę czasu brakuje. Trzeba najpierw utworzyć sobie konto w Google Readerze, potem dodać kanały do subksrybcji i gwiazdkować te wiadomości, które potem będzie się cytować. Google wymyśliło na razie takie panelik do wyświetlania tych wiadomości, ale nie działa chyba najlepiej. Zobaczcie sami po lewej stronie na www.pozytwynezacisze.pl. Wyświetla się tylko jedna a powinno 5, mała czcioneczka i już nie mam siły na dziś, żeby z tym walczyć. Za to jeszcze jedna dobra wiadomość. Znalazłem dobrą stację w schoutcast w wimanmpie: 181.fm Classic Rock. Do wyboru kilkanaście stacji oczywiście. I kto to ma wybierać? Słuchałem chwilę dziś listy przebojów Marka Niedźwieckiego. Bardziej obejrzałem stronę, bo chyba radio nienajlepiej mi odbiera tę stację. Zdziwiło mnie, bo nigdzie nie ma chatu dla tej audycji. Jakieś tylko forum. Za to sama lista i strona znakomicie opracowane. Na liście Jozin z Bazin - hit w Polsce ostatnio, piosenka raczej nie możliwa do zaistnienia w radiu... A Pan Marek ma to czego chciał. Może to będzie taka lista, która będzie do słuchania? Może ktoś chce &lt;a title=&quot;poczytać jego bloga&quot; target=&quot;_blank&quot; href=&quot;http://www.marekniedzwiecki.pl/&quot; id=&quot;yv5s&quot;&gt;poczytać jego bloga&lt;/a&gt; ? Beethoven był głuchnącym na starość komponującym genialne nadal dzieła? Ale o tym, może innym razem.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Fri, 15 Feb 2008 23:05:41 +0100</pubDate>
  </item>
  <item>
   <title>Odwróć się i spójrz przed siebie.</title>
   <link>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=196</link>
   <guid>http://pozytywnezacisze.pl/index.php?nid=196</guid>
   <description>Filozofia</description>
   <author>pozytywnezacisze@gmail.com (Borys Kozielski)</author>
   <pubDate>Wed, 09 Jan 2008 20:42:35 +0100</pubDate>
  </item>
 </channel>
</rss>